-
Środa, 7 lipca 2010
-
"... żaden tłum nie dotarł nigdy na Twój szczyt."
-
-
Piątek, 2 lipca 2010
-
Prędzej czy później - choćbyśmy nie wiem jak się starali - przeszłość i tak nas dopadnie. Wtedy pozostaje płacz i palenie mostów
-
-
Poniedziałek, 14 czerwca 2010
-
Istnienie nawet dla formy jest aktem. Podobno. Łatwo uwierzyć. Nawet jeśli nie jest, to z pewnością bywa.
-
-
Środa, 26 maja 2010
-
Niedziela, 23 maja 2010
-
Mój pająk Piotrek jakby w kataleptycznym uniesieniu. Rozmarzył się i nie chce jeść. Pająki są jak ludzie, tylko trochę bardziej..
-
Alchemia tęskni do dwóch bytów: zimy oraz oceanu. Gdy stała na plaży i dyrygowała falami - do tego chce wrócić. Myśląc o morzu, przeżuwa płatki dzikiej róży...
-
-
Sobota, 22 maja 2010
-
Alchemik zabrał raz Alchemię na koniec świata. "Tu nic nie ma - powiedziała Alchemia po przyjeździe. - Każdy chce na koniec świata. Nie wiem po co..."
-
Nieczęsto w centrum miasta słyszy się ptaki z samego rana. To pewien cios dla porannego malkontenctwa. Gdyby im jeszcze korkami dupy pozatykać..
-
-
Piątek, 21 maja 2010
-
..a jeśli przydarzy się wam umrzeć dzisiejszej nocy, będziecie pomniejszeni o tę rozmowę, której nigdy nie było. I o słowa, które nie padły, choć paść mogły
-
Miastem Alchemii trzęsie poeta; dziki, okrutny. Alchemia czasami widzi poetę, jak spogląda na miasto z wysoka, z góry. Wtedy jego słów boi się najbardziej
-
Użytkownicy Flakera są o niebo bardziej ufni. Są jak Amerykanie ^.^
-
Nie nadążam z rzeczywistością. Najchętniej bym sobie usiadł jak Alicja i patrzył, jak przemija
-
-
Czwartek, 20 maja 2010
-
Jestem jak te zabawne staruszki, które niczemu nie ufają, w nic nie wierzą i wszędzie węszą podstęp
-
Okazuje się: 20 maja [taktak - dzisiaj] to Światowy Dzień Płynów Do Mycia Naczyń... Heh. Podobno nieskończoność da się zmierzyć tylko ludzką głupotą. So true
-
Alchemia ucieka od myśli w przyjemności błahe, dyskretne, choć znaczące wiele. Rękawiczka Alchemii, wyciągnięta po horyzont, przechodzi zapachem mokrego koguta
-
Niesamowita jest skłonność człowieka do ekshibicjonizmu. Atawizm wyniesiony z okresu przesiadywania na jednej gałęzi?
-
Warming by the Devil's Fire. I muzykę ucznia samego szatana. Good morning, Mr. Johnson
-
Ad. subcribo: Znalazłem! Kawa..
-
Fundamentalne, zasadnicze pytanie, na które co dzień odpowiedź próbuje znaleźć ponad dwa oraz pół miliona Polaków i wszech-krajan: Kawa czy Herbata..?
-
-
Środa, 19 maja 2010
-
Zbitek teorii, poglądów, twierdzeń, przekonań. Ale nigdy płotu żadnego nie postawiłem. Cegły nie wypaliłem. Krów dojenia uczę się dopiero..
- Jakie to proste, niebywale nieskomplikowane. Podniosłoby na duchu samego Ciorana..
-
Natłok myśli pierwszych dni. Syndrom neofity? Czuję się usprawiedliwiony
-
Alchemia wierzy, że liczba śniących na świecie jest stała. Dlatego nie zdziwiło Alchemii, gdy obudziła się w środku nocy. "Ktoś utonął - szepnęła. - Wstaję."
-
Konfucjańska mądrość z torebki z herbatą: "Traktuj siebie tak, jak sam chciałbyś, żeby Cię traktowano". Zaczynam bać się masochistów..
-
Alchemia napina łabędzią szyję i próbuje dotknąć koniuszkiem języka szczytu wszystkiego, skraju wszechrzeczy. Morelowy sok skapuje Alchemii na bordowy topik
-
Ciało i chleb Jarmuscha - kawa i papieros. Poranne zwierzęta. Na dobry początek złego
-

















